Żeby zainwestować pieniądze trzeba najpierw je mieć. A skoro już je mamy to co mamy z nimi zrobić? Odłożyć w skarpetę czy zainwestować? A jeżeli ta druga ewentualność to gdzie i w co inwestować? Ponoć inwestowanie na giełdzie papierów wartościowych to wyższa szkoła jazdy i jedno z ostatnich stadiów bogacenia się. Coś w tym chyba jest, albowiem jak twierdzą wtajemniczeni, inwestowanie na giełdzie to wprawdzie bardzo intratne zajęcie, ale i ryzykowne z dużą domieszką adrenaliny. Inwestowanie w lokaty i na giełdzie to jak przesiadka z malucha do mercedesa. Inwestowanie na giełdzie to też dla wielu inwestorów zawód i tak chyba trzeba traktować tę pracę.Wiele na tym można zyskać, ale i wiele stracić. Czy warto więc ryzykować? Zdania na ten temat są podzielone, ale gdyby nie było inwestorów giełdowych nie byłoby giełdy i gigantycznych pieniędzy. Jeden z zapalonych graczy giełdowych opowiadał o swojej karierze, o początkach współpracy z bankami, inwestowaniu w depozyty bankowe, a później o początkach inwestowania w fundusze inwestycyjne. Fundusze akcji,zrównoważone, fundusze obligacji to były jego początki. Ten inwestor wiedział w co inwestować swoje pieniądze, aby zysk był jak największy. Ale jego początki również nie były usłane różami.
- Zawsze byłem ryzykantem i nawet kiedy odradzano mi inwestowanie w ten czy inny fundusz nie słuchałem doradców. Ja wiedziałem swoje. Zawsze miałem przy sobie laptop i na bieżąco śledziłem notowania, spadki, wzrosty, informacje, tabele, wykresy. Inwestowania w fundusze, na giełdzie, musiałem się sam nauczyć, bowiem wtedy jeszcze nie wiedziałem czy w ogóle są na ten temat jakieś szkolenia – powiedział jeden z inwestorów.
Inwestowanie na giełdzie, w fundusze inwestycyne, nawet te w miarę bezpieczne czyli fundusze zrównoważone czy parasolowe, to już zupełnie inna bajka. Najwięcej oczywiście można stracić na akcjach, bowiem tam jest największe ryzyko, ale bez ryzyka nie ma dużych pieniędzy. Zawodowi gracze są uzależnieni od giełdy, ryzyka, adrenaliny no i pieniędzy, które na giełdzie są naprawdę bardzo duże. Czasy się jednak zmieniają, dla nie posiadającyh odpowiedniej wiedzy w co inwestować, w fundusze czy na giełdzie organizowane są specjalne szkolenia. Ponoć można z takich kursów wiele wynieść, chociażby jak zarabiać na giełdzie, mimo wielkich wahaniach indeksów giełdowych i jakich użyć instrumentów, aby nie stracić na tej grze. Na przykład jedna z firm maklerskich zapewniała swoich kursantów,że po czterech dniach takich treningów każdy jego uczestnik będzie w stanie samodzielnie odejmować decyzje o inwestowaniu na giełdzie z wykorzystaniem akcji, opcji i kontaktów terminowych. Będzie mógł precyzyjnie przewidywać kierunki rynku, wiedzieć jaki jest najlepszy moment na wejście i wycofanie się z niego po to by zrealizować swoje zyski. Jednak gdyby to było takie proste i oczywiste nie byłoby przegranych.